Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Jesienne Klimaty - twórczość poetycka Mirosława Kosmali

Jesienne Klimaty - twórczość poetycka Mirosława Kosmali

Tagi: Listopad 2012,
Dodano: 3 listopada 2012

Jesienne Klimaty...

Przedstawiamy twórczość poetycką, przygotowaną specjalnie na jesienną porę.

Autorem wierszy jest Mirosław Kosmala.

Życzymy miłej lektury!

TRZEBA UMIEĆ KOCHAĆ


Trzeba umieć kochać

dusze ludzkie ciepłem słów

miłość podać im do ręki

i wyrazić sercem ust,

niebo wznieść drgające

śpiewem czystych jasnych mgnień

pomóc wyjść z szarości

i pokazać życia cel.

Trzeba burzyć mosty zła

i kwiatami posiać woń

kompromisu znaleźć drzwi

i rozwiązań szukać w głąb,

szczerych prawd nie ukrywać

nim granatu buchnie zgiełk

w myśl relacji dbać o dobro

i ukoić cierpień jęk.



Trzeba woli, chęci człeka

i miłości przyjść z pomocą

nie oglądać się na innych

i inwencję mieć ochoczą,

tych co idą obok ciebie

musisz widzieć, siebie dać

nie omijać obojętnie

miłość życia dla nich rwać.



Trzeba umieć kochać…


2011r.09.23 mk



POD LISTKAMI CHMUR


Tak niedawno był maj, gdy

powiew z ramion drzew

wiosenny zrywał pył

zagrały gwiazdki na harfie

korytami rzek odpłynęły kry.


motyl zwabiony zapachem kwiecia

skrzydłami trącał smutki z serc

wpadał do zagród i w domostwach

radość zaczęła wrzeć.


tak niedawno w aureolach

lata rwaliśmy uśmiechy

a tu spadły już szalone, dni

jesiennej ulewy

na wskroś piosnki w nich są mgliste

biją dzwony o rozstaniu

pod listkami chmur

słychać śpiew o pożegnaniu.



i chociaż dzionek coraz krótszy

wyblakłe niebo ciszą znużone

ostatnie róże, drzewa w purpurze

są jak usta twe ukochane

w nich ma miłość wciąż szemrze

jak niekończący sznur

i prowadzić dalej będzie

do ciepłych pól…



2011r.09.30 mk


OSTATNIA NOC WAKACJI

Pamiętasz wakacji ostatnią noc?

chadzaliśmy aleją gwiazd i księżyca

byłaś księżniczką w moich snach,

gdy wśród liści śpiewały skowronki

cicho, ciemno było na ulicach.

czy wiesz?

nadziei budzi się we mnie zew,

że znowu spotkam cudowne twe oczy

w szafirze nieba neonów blask

los będzie sprzyjał i na zawsze połączy.

tęsknię za światem naszych dróg

splecionych wiatrem wspólnej

kołysanki, miłości serca czułych słów

i gorących snów świat melomański.



ognistych świec balansujących

w rytm, odkrytych gestów

i czarodziejskich marzeń

nie mogę cię zapomnieć nie

najmilsza z tobą swe życie kojarzę.


2011r.10.02 mk


CZAS UMIERANIA…


Gdy wśród drzew okrągłe liście

bezwładnie spadają w milczeniu

posucha na polach, z uporem biją wiatry

i dają się nam we znaki…

gdy w domostwa zapuka

czający się duch w zagrodzie

mglisty, nawiedzi chłodem serce

jak upiór nocą we śnie…



złowrogich dni czas bliskich wróżb

śmierć czyha tuż za oknem

gdy zielonych splotów, włókien traw

opadnie piękny kwiat

widziany gołym okiem…


ach! gdyby dosiąść jednej chmury

poszybować ponad czas,

gdzie nieznane śmierci trumny

nekrologi smutnych dat…

zaszczebiotać jak ptaszyna

i jaskółczym wznieś się lotem

sięgnąć marzeń nieba

wiecznie cieszyć się w nim słonkiem.



ach! gdyby zrzucić brzemię głazu

i pokonać wrogi strach

w aureoli słodkiej znaleźć

nieśmiertelny życia blask,

gdzie dom wonnych jest ogrodów

aksamitnych stawów, łąk

i opuścić świat niechciany

do lepszego szybko mknąć…



2011r.10.05 mk

ZŁOCISTEJ PANI ODDECH

Już ogrody tracą dech

nie ma w nich zielonych wiatrów

między nocą a dniem jest

pod płaszczykiem liści złotych

smutnej pory płaczu zew.

od jutrzenki aż do gwiazd

oszalały granit nieba

nad domami będzie wrzeć

nim wiosenny ptak zaśpiewa

i ustąpi zimy gniew.

już dzień wcześnie kończy się

balet mroczny rozpoczyna

aureoli słodki sen

w blasku pełni drży księżyca

promyk słonka odszedł w cień.

odlot skrzydeł ptaków ustał

w kraju, gdzie świt budzi czar

tam cykania świerszczy słychać

i ćwierkania piskląt gwar

a wśród zbóż kwitnie mak.

już złocista pani chadza

przez cieniste wczesne zmierzchy

w aksamicie ciętych róż

od zaklętych słów poety

ożywają serca znów…

2011r.10.14 mk

JESIENNY WIATR

Już po ogrodach dudniący wiatr gna

kurzawy tuman oczy oślepia

przestaje słońcem promiennym

się śmiać

opadłe liście o czymś chcą szeptać.

Już serca ogarnia smutek i mgła

tak jakoś staje ponury się dzień,

gdy czas kalendarza wyciska łzy

deszczowych chmur na niebie jęk.

Już słońca spacer krótko mknie

chadza milcząco jak głaz

znużony zmęczeniem idzie człek

po krótszym niż zwykle dniu spać.

I nie jest dziwna przecież to rzecz,

że kiedyś spotkać musimy się z nią

pory są zmienne jak tęczy blask

na strzępy niebo błękitne drą.

Już po ogrodach jesienny wiatr gra

już wokół domów widać zgiełk drzew

już ptaków ucichł radosny głos

już kroków słychać chłodnawy zew.

2011r.10.18 mk


NIE PŁACZ NADE MNĄ

Nie płacz nade mną

smutku jesienny, smutku dni

szarugowych i maleńkich

nie bądź mi łezką płynącą z obłoków

przytłacza mnie obraz ich co dzień

smętny.

długie wieczory zaprzęgły w nim

drzewa, wśród łysych łąk i ściętych traw

spłowiała rzeka brodzi martwotą

promienny uśmiech w odbiciu

jej zgasł.

niebo przymglone jak po salwach dnia

na drogach kwiaty mdłe, zwiędłe są

w domostwie kominek grzeje kąt

a deszcze ulewne szyby tną.

umieram w oddechu posępnych chmur

pod żółtym liściem lat zapomnienia,

wiatr mi na fletni piosnkę wzniósł

czas twój przeminął, odejść ci trzeba.

Nie płacz nade mną

smutku jesienny…

2011r.10.25 mk


KU SMĘTNYM DNIOM…

Idziemy z wolna ku smętnym

dniom

czas ich już rzeźbi nasze twarze

cierpienia, smutki dostarczą w darze

okrycie osłoni naszą skroń.

Za oknem nas czeka

nieubłaganej nocy chłód

jak ptaki cierpiące głód

zniewolą dni zimowe człowieka.

Na dnie ich samych ukryte grozy

ścinać będą drzewa mieczem

niechciane pory dla nich przecież,

gdy je uśmiercą białe mrozy.

Wyblakłe twarze długich snów

pieszczone będą pędzlem wiatru

czerwone za dnia w jego blasku

w martwocie wieczornej zasną znów.

I zabrzmią organy igieł jodłowych

sklepienie nieba okryje je śniegiem

do gajów zajrzy wiatr w dzikim pędzie

nie łatwo żyć będzie nam wszystkim

w dniach owych.

2011r.11.04 mk


PATRZYŁEM PANI W OCZY…


Patrzyłem pani w oczy płowe

w szlochające serce, milczące usta

smutne od łez podkrążone

przejęte bólem jak nocy pustka,

nie było portretu w nich żywej kobiety

ani uśmiechu pastelowej barwy

wyblakłe w cierpieniu rozmytych

deszczach – czas wymalował

jej gorycz powagi.

gdzież te poranki jaskółczych zórz

wznoszących się nad różowym

kwieciem, szybujące życia dni

splecione serca z młodym wiekiem?

gdzież jest miłość balansującej

muzyki – stopionych ust snujących się

pod parasolem nieba

spotkań pierwszych czułości wzniosłych

wyrastających w cieniu drzewa?

umarłych róż zastygłe purpury

rozdzieliły na wieki kochające się serca

stworzone dla siebie z dawien dawna

i znające się od małego dziecka.

pozostał pani dziś wspomnień zew

płynący promem w alei gwiazd

opatulone ciemnością sny

zabiły z czasem tamten blask…

2011r.11.07 mk


WRÓCĄ CHWIL WSPOMNIENIA…

Wrócą dawnych chwil wspomnienia

dni radości wiosny bzów

i usuną smutki z serca

słońce kroczyć będzie znów,

wśród błękitnych mgieł spacerkiem

budzić będzie nas ze snu

do ogrodów i polanek

popędzimy całym tchem.

Przyjdzie taka wzniosła chwila,

gdy zielone liście drzew

tulić będą kwiaty w dłonie

z ust popłynie naszych śpiew

splotą myśli i tęsknoty

w jedną całość aż do łez

nasza miłość przetrwa chłody

jak płynąca w żyłach krew.

W ciepłe noce pod księżycem

zakręcimy cały świat

do szaleństwa go zwabimy

utoniemy w blasku gwiazd

i zakwitną bzy powoje

konwalijki, dzwonków biel

w nich znajdziemy się we dwoje

jak malutki w kwiatach elf.

Wrócą dawnych chwil wspomnienia…

2011r.11.27 mk

JESIENNE NEONY


Zamilkły drzewa,

zamilkły głosy

za oknem pusto i mrok

z konarów wymiótł wiatr

barwny strój

nie ma już liści

blisko już biały gość.

Wypłowiał obraz

jesiennej scenerii

deszczowy obraz zmył

słońca blask

utknęło niebo gdzieś

w mglistej przestrzeni

nie słychać śpiewu

ptaszęcych gniazd.

Zamilkły portrety

wygasłych serc

zniewolił je frasunek

czar piękna trysnął

złocistych chmur

czuć smętny

pocałunek.

I świst powietrza jest

jak dudniący młot

uderza w oczy, tratuje domy

ulice ciemne wcześnie są

na drogach świecą

jesienne neony.

2011r.11.30 mk


 

 

 

 

 

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3748096
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny