Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Ciało jest niczym piec,

Ciało jest niczym piec, który powinien spalać tylko dobre rzeczy

Tagi: Listopad 2012,
Dodano: 7 listopada 2012

O żywieniu optymalnym, diecie oraz gospodarce żywieniowej kraju, rozmawiamy z prezesem Stowarzyszenia Optymalnych, Bogdanem Tkoczem.

Red.: Kiedy i w jakich okolicznościach dowiedział się pan o diecie optymalnej?

BT: Ja pracuję w kamieniarstwie i miałem okazję zauważyć, że wielu ludzi odchodzi z tego świata zbyt wcześnie. Ciekawiła mnie przyczyna rozbieżności, że jedni – choć żyli w dobrych warunkach – dożywali tylko czterdziestu czy pięćdziesięciu lat, drudzy natomiast dożywali osiemdziesięciu czy więcej. Prowadziłem więc swego rodzaju prywatne „badania”. Po prostu pytałem rodzin, które przyjeżdżały zamawiać nagrobki o sposób żywienia. Z drugiej strony miałem problem z tym, że doskwierał mi tzw. „zespół bezdechu nocnego” i zapadła już niemal decyzja o zabiegu, żebym pod językiem miał „klapkę”, aby język mi nie opadał. Kolejny przykład, to życie mojego teścia, który po chorobie wątroby związanej z żółtaczką przeszedł na żywienie optymalne. Zacząłem czytać literaturę dr Kwaśniewskiego oraz teksty źródłowe, do jakich doktor często nawiązywał. Jestem przekonany o tym, że za jakiś czas żywienie optymalne zostanie uznane za największe odkrycie.

Red.: Nie miał pan nigdy wątpliwości, czy aby na pewno jest to odpowiednia dieta dla pana?

BT: Żywię się optymalnie już od 1998 roku. Czytając książki doktora Kwaśniewskiego miałem wątpliwości odnośnie tego, co też on pisze. Ale wykazał piśmiennictwo, po które sięgnąłem i zacząłem się przekonywać. Odnośnie diety nigdy nie miałem wątpliwości. Zacząłem zauważać jak nasz naród jest ogłupiany i przez lata pędzony na pastwisko.

Red.: Co, pana zdaniem, jest najtrudniejszego w wytrwaniu przy tej diecie optymalnej?

BT: Chodzi o to, aby wyrzec się węglowodanów. My ich jemy mało. Organizm optymalnego jednak czasem dopomina się i daje znaki.

Red.: W takim razie, dieta optymalna to bardziej sposób na życie czy terapia zdrowotna?

BT: Odpowiem tak: „W zdrowym ciele – zdrowy duch”. To boli kiedy zauważy się jak bardzo naszemu narodowi można zrobić wodę z mózgu, przy poparciu największych autorytetów. Czym gorsze żywienie, tym gorsze obyczaje społeczne.

Red.: Dlaczego powołano Stowarzyszenie Optymalnych? Czym się zajmujecie?

BT: W latach 90-tych w „Dzienniku Zachodnim” ukazywały się artykuły o żywieniu optymalnym autorstwa redaktora Chylińskiego. Wtedy zainteresowanie żywieniem optymalnym było bardzo duże. W 1998 roku w hali MOSiR-u w Jaworznie na spotkanie przyszło 2 tysiące ludzi. 3 maja, tego samego roku, powołano komitet założycielski stowarzyszenia, aby optymalni mogli działać w grupie. Dzięki temu, że stowarzyszenie zostało powołane, potem przekształciliśmy się w organizację pożytku publicznego. Naszym największym chyba osiągnięciem była konferencja w polskim sejmie. Przyjechaliśmy na zaproszenie posła PSL-u, Piotra Walkowskiego. Życzyłbym sobie, aby inni posłowie również skorzystali z wiedzy lekarzy optymalnych. Trudno to zliczyć, ale z badań wynika, że optymalnych jest około 2 milionów osób. Wydajemy gazetę „Optymalni” oraz specjalistyczne książki.

Red.: Mówi pan, aby skorzystać z wiedzy lekarzy optymalnych. Skoro są lekarze stosujący żywienie optymalne, to dlaczego Komitet Terapii Państwowej Akademii Nauk uznał tzw. „dietę optymalną” lek. med. Jana Kwaśniewskiego za wybitnie szkodliwą dla zdrowia? W komunikacie z 1999 roku można przeczytać, że „wartość tej diety, jako poddana osądowi jednego lekarza – jej autora – jest całkowicie niewiarygodna, sprzeczna z badanami naukowymi, które kreują dzisiejszą medycynę, dieta ta zagraża zdrowiu i nie powinna być stosowana”.

BT: Doktor Kwaśniewski odpisał komitetowi, zaznaczając kto robił badania, a było to 11 profesorów. Może lepiej jest powiedzieć narodowi, że trzeba łożyć pieniądze na chorych na cukrzycę czy miażdżycę, niż zastosować dietę optymalną. Gdyby dr Kwaśniewski nie miał racji, to przecież ci wszyscy lekarze optymalni oraz chorzy, którzy leczyli się dietą optymalną, dawno przecież by z tego zrezygnowali. A liczba optymalnych stale rośnie. Ironią losu jest, że jeden z aptekarzy napisał do nas list, w którym przyznał, że wyleczył się z nadciśnienia tętniczego żywieniem optymalnym.

Red.: Z tego co pan mówi wynika, że stowarzyszenie ma na celu zmianę tego stanu rzeczy. Przeczytałem gdzieś pana słowa, że organizacja „stawia sobie za cel pracę na rzecz wszystkich ludzi oraz czynny udział w życiu kraju, regionu, powiatu i miasta”. Mógłby pan rozwinąć tę myśl?

BT: Wielu członków, którzy są wewnątrz stowarzyszenia, działa w różnych organizacjach w miastach, powiatach i województwach. Ich działanie polega na edukowaniu społeczeństwa, informowaniu, organizowaniu spotkań i konferencji. Na przykład w Orzeszu chcieliśmy zorganizować „Święto Orzecha”. Nie chodziło o to, aby miasto wydało pieniądze na kolejną imprezę. Zależało nam na uświadomieniu społeczeństwa, dlaczego warto jeść orzechy, a przede wszystkim, co zrobić, żeby rodzina była zdrowsza. Niestety nic z tego nie wyszło.

Red.: Niewielu mieszkańców Czerwionki-Leszczyn wie cokolwiek o diecie optymalnej, a jeszcze więcej nie ma świadomości, że Stowarzyszenie Optymalnych ma tutaj swoją siedzibę. Proszę powiedzieć, już na zakończenie naszej rozmowy, w jaki sposób chcą państwo docierać do mniejszych miejscowości?

BT: W Czerwionce biuro stowarzyszenia działa stosunkowo od niedawna. Na razie zorganizowaliśmy jedną konferencję dla mieszkańców, która cieszyła się dużym zainteresowaniem. Wkrótce myślimy zorganizować kolejne spotkania, więc na pewno będzie ciekawie. Działania optymalnych opierają się na informowaniu społeczeństwa o skuteczności działania żywienia optymalnego. W każdej miejscowości potrzeba jest nam osoba chętna do działania, ale równie ważna jest przychylność samorządowców. Cieszę się, że w Czerwionce-Leszczynach znalazły się osoby, które nam pomagają. Życzyłbym sobie, aby w każdym mieście był Klub Optymalnych, ludzi którzy się spotykają i wymieniają doświadczeniem oraz, aby był lekarz optymalny, który udzielałby porad.

Rozmawiał: Łukasz Mijała

Dla naszych Czytelników mamy pięć egzemplarzy najnowszego numeru miesięcznika „Optymalni”. Głodnych wiedzy zapraszamy do biura redakcji, które mieści się w budynku SKOK-u Ziemi Rybnickiej w Czerwionce, ul 3 Maja 1A .


 

 

 

 

 

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3748087
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny