Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Dopóki śmierć nas nie rozłączy...

Dopóki śmierć nas nie rozłączy...

Tagi: Nasze Miasto,
Dodano: 18 października 2016

 

 

Dopóki śmierć nas nie rozłączy....

Zestarzeć się z ukochanym człowiekiem, to odwieczne marzenie większości z nas...

 

Jest jak trafiona szóstka w lotto... Wszyscy o niej słyszeli, a tylko nieliczni mogli  z niej  skorzystać...

 

 

 

Wypowiadając słowa przysięgi w Kościele przyszli małżonkowie nie  przywiązują zbyt dużej wagi do treści” I że cię nie opuszczę aż do śmierci „Skupiają się na miłości, zaproszonych gościach, planach na przyszłość, szczęściu... Tworzą obraz  idylli, w której „miesiąc miodowy„ będzie trwać wiecznie. A potem wychodzi   szara rzeczywistość...Tak niepodobna do wykreowanego świata,  pełna smutku, cierpienia, pustki, którą nikt,  ani nic nie może wypełnić... Przychodzi taki czas, że choroba , wypadek odbiera nam ukochaną osobę. Wszystko pryska jak bańka mydlana... Zostawiając pola dla szoku, niedowierzania, pretensji do Boga i świata, a czasem i do siebie... Gdy opadnie pierwszy kurz, pogrzeb, stypa, uporządkowanie rzeczy nieboszczyka  ... Właśnie wtedy słowa przysięgi wracają niczym bumerang. Przypominają o tym co piękne, a zarazem bezpowrotnie utracone... Sieją spustoszenie... Dobijają żałobnika, są jak „gwóźdź do trumny„... Symbolizują koniec ,ale jednocześnie dają zielone światło do poszukiwania  partnera. Na początku wiele wdów i wdowców nie dopuszcza do siebie myśli o nowym związku... Toczą wewnętrzną  walkę sami ze sobą... Czują się jakby zdradzali zmarłą/zmarłego... Boją się opinii społeczeństwa... Na szczęście świat idzie do przodu... Coraz więcej z nich, nie wybiera życia w pojedynkę... W Zolytach spotykam tych, którzy chcą pokonać okrutny los i zawalczyć o własne szczęście... A ja wierzę, że każdy ma prawo do miłości... Tyle razy ile to będzie konieczne... Dlatego pamiętajcie... Jeżeli niedane wam było życie u boku wybranka serca... Przeżyjcie żałobę, wypłaczcie morze łez. zapalcie znicz, zachowajcie wspomnienia... A gdy już będziecie gotowi... Rozejrzycie się wokół... Może gdzieś tam czeka wasza nowa druga połówka... Gotowa wskrzesić płomień miłości do końca wspólnych dni?

 

 

 

Anna Guzior-Rutyna


 

 

 

 

 

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3237739
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny