Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Claudia i Kasia Chwołka nagrywają nową płytę

Claudia i Kasia Chwołka nagrywają nową płytę

Tagi: Styczeń 2017,
Dodano: 17 stycznia 2017

Podobno z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Na dodatek trzeba uważać gdzie stanąć, bo mogą cię wyciąć. Claudię i Kasię bynajmniej to nie dotyczy. Córkę z matką łączą nie tylko więzy krwi, uroda, wspólne zdjęcia, motocykle, to coś więcej – miłość do muzyki. Specjalnie dla Nas, te niezwykłe mieszkanki Czerwionki-Leszczyn wyjawią swoje plany na 2017 rok.

Redakcja: Skąd wziął się pomysł do powstania waszego zespołu?

Claudia: Od dziecka uwielbiałam śpiewać. Swoją pierwszą piosenkę w profesjonalnym studiu nagrałam w 2001 roku, był to utwór o mnie i z jodłowaniem. Po takim debiucie nie mogłam już wybrać innej drogi. Przez 10lat śpiewałam solo, ale muszę powiedzieć, że głos mamy był we wszystkich utworach, ponieważ nagrywała mi chórki (tj. drugi głos). Od początku rodzice wspierali moje działania, jeździli ze mną na wszystkie koncerty, więc automatycznie uczestniczyli w życiu koncertowym, ale dopiero w roku 2011 udało się namówić mamę do wyjścia ze mną na scenę. Od tego czasu tworzymy zespół i na scenie jest mi raźniej.

R: Czy pamiętacie jak wyglądał wasz debiut na scenie?

C: Ja zaczęłam śpiewać bardzo wcześnie. Najpierw na rodzinnych imprezach typu wesela, później w przedszkolu na konkursach i w przedstawieniach. Prawdziwe występy zaczęły się w roku 1998. Zaczęłam śpiewać z zespołami śląskimi takimi jak: Duo Trapery, Ania Drabek, Mirek Jędrowski, B.A.R, Proskauer Echo i wieloma innymi. Śpiewałam ich piosenki ale dla mnie było to coś wyjątkowego. W 2001 roku nagrałam swoją piosenkę, później kolejną i kolejną. Po jakimś czasie ukazał się pierwszy album tzw. Maxi Singiel. W ciągu 10 lat solowego śpiewania udało mi się nagrać 2 płyty, a także wspomniany wcześniej Maxi Singiel oraz drugi Maxi Singiel z Angeliką Szula jako Wakacyjne Frelki.

K: Ja pamiętam swój debiut na scenie bardzo dobrze. Pierwszy koncert i od razu zostałam rzucona na głęboką wodę. Mój debiut był w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu na Festiwalu Piosenki Śląskiej. Ogromna scena, mnóstwo ludzi i mój wielki stres!

R: Z tego co mi wiadomo możecie się pochwalić ogromnym dorobkiem muzycznym, osiem płyt, teledyski, liczne koncerty, wywiady, nagrody, a wśród nich medal 50-lecia za wybite zasługi dla rozwoju Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny. Jesteście prawdziwymi gwiazdami, a mimo to woda sodowa nie uderzyła Wam do głowy. Jak to możliwe?

K: Śpiewanie jest naszym hobby. Dzięki koncertom odwiedzamy mnóstwo miejsc, poznajemy ludzi, spotykamy się z innymi zespołami. Uważamy, że wszystkie zespoły powinny być jedną wielką rodziną, wspierającą się, a jednak nie zawsze tak jest. My nie postrzegamy innych zespołów jako konkurencji – cieszymy się ze wspólnych koncertów i z ich sukcesów. Miło nam jest jeżeli okazuje się, że wygrywamy konkurs albo jesteśmy na wysokim miejscu na listach przebojów. Od 2001 roku, jak Claudia zaczęła śpiewać ukazało się 8 płyt z czego 4 są nagrane w duecie. Słowa do wszystkich utworów na naszych płytach napisałyśmy same, część ja, część Claudia. Muzyka do utworów to również nasze pomysły.

Teledyski do utworów teraz kręcimy we własnym zakresie. Pomagają nam w tym mój mąż Adam i narzeczony Claudii Krzysiek. Adam z Krzyśkiem stoją za sprzętem nagrywającym, natomiast ja składam materiał w teledysk.

C: Jak mama wspomniała koncerty to nasze hobby, a poza śpiewaniem prowadzimy życie jak wszyscy. Gotujemy, sprzątamy, kosimy trawę i robimy wszystko to co inni ludzie. Nie jesteśmy gwiazdami – staramy się być zawsze sobą i cieszymy się gdy inni to zauważają.

R: Wiem, że bardzo często bierzecie udział w koncertach charytatywnych, dlaczego to robicie?

C: To prawda, że występujemy na koncertach charytatywnych, pomagamy w ten sposób osobom chorym i poszkodowanym. Nie jesteśmy w stanie wspomóc finansowo ale wiemy, że dochód z tych koncertów jest przekazywany potrzebującym, dlatego od czasu do czasu to robimy.

R: Czym zajmujecie się oprócz grania?

K: Bardzo lubimy spędzać czas rodzinnie, na wspólnych wakacjach, wyjazdach czy chociażby siedząc zimą przy kominku. Latem, gdy jest ładna pogoda lubimy wsiąść na motory i pojechać coś pozwiedzać. Ja jeżdżę jako tzw. „plecak”- z mężem, natomiast Claudia jeździ na swoim motocyklu. Należymy do grupy motocyklowej Hanys-Riders, z którą to grupą odwiedzamy zamki i inne ładne miejsca. Dwa razy w roku jeździmy w odwiedziny do Domu Rodzinkowego w Czuchowie i Palowicach – do Czuchowa na Mikołaja, natomiast do Palowic na Dzień Dziecka. Jeżeli to możliwe to przewozimy podopiecznych na motocyklach czym robimy wszystkim wielką frajdę.

R: Co Was najbardziej uszczęśliwia na koncertach?

C: Najbardziej uszczęśliwia nas, gdy publiczność z nami współpracuje. Jest nam bardzo miło gdy na koncertach publiczność śpiewa, tańczy razem z nami – wtedy wiemy, że nasze piosenki się podobają, a to zachęca nas do dalszego działania. Samo śpiewanie nas też uszczęśliwia bo robienie czegoś na siłę jest bez sensu. Lubimy śpiewać i dlatego to robimy.

R: Jaki był dlaWas miniony rok 2016?

K: Bardzo dobry. Udało nam się dojechać do wielu nowych miejsc. Koncertowałyśmy na Śląsku,w województwie opolskim, dotarłyśmy też z naszą śląską gwarą do Warszawy, Iławy,Niemiec i na Węgry. Śpiewałyśmy na Dniach Narodowości na Węgrzech, gdzie zostałyśmy bardzo ciepło przyjęte. W 2016 roku na scenie razem z nami pojawił się akordeonista – Grzegorz Gąsiorek – była to nowość. Oprócz tego udało nam się nakręcić kilka nowych teledysków i program świąteczny emitowany w Święta Bożego Narodzenia.

R: A jakie są Wasze plany na 2017?

C: Jesteśmy na etapie nagrywania nowej płyty. Na pewno pojawią się nowe teledyski, stroje, a czy coś jeszcze? – trzeba poczekać:D

R: Od tego roku Wasz zespół zyskał jeszcze jednego członka, co wnosi do zespołu Grzegorz Gąsiorek?

K: Grzegorza znamy od bardzo dawna, w końcu postanowiłyśmy zaprosić go do wspólnych występów. Grzesiu przygrywa nam na akordeonie – jest to jego wielka pasja, lubi to robić i robi to naprawdę dobrze. Jest to dodatkowy atut na scenie – żywy instrument. Koncert jest atrakcyjniejszy i ciekawszy.

R: Gdzie i kiedy w najbliższym czasie będzie można Was zobaczyć?

C: O wszystkich naszych najbliższych koncertach dowiedzieć się można z naszej strony internetowej: www.claudiaikasiachwolka.pl. Stronę redaguję samodzielnie dlatego też staram się na bieżąco uzupełniać wszystkie informacje o koncertach ale także uaktualniam galerię z naszych koncertów.

R: A prywatnie, czy występujecie tylko na koncertach? Czy można Was również zaprosić na urodziny cioci Krysi, wesele córki, imprezę firmową?

K: Na koncertach śpiewamy głównie utwory autorskie, nie śpiewamy coverów, dlatego też występujemy na festynach, dożynkach, oktoberfestach i innych tego typu imprezach. Bardzo często zdarza nam się występować również na festynach farskich. W okresie Bożego Narodzenia występujemy w kościołach na koncertach kolędowych. Mamy program kolędowy – jest to tzw. opowieść czyli śpiewanie i słowny przekaz do słuchaczy.

C: Zdarza nam się również, że śpiewamy na urodzinach cioci Krysi ale bardzo rzadko i głównie jako niespodzianka, nie na całej imprezie. Tak jak mama powiedziała głównie śpiewamy na festynach i innych koncertach.

R: Gdzie można kupić Wasze płyty?

C: Możliwości jest kilka – nasze płyty można kupić na wszystkich naszych koncertach ale również w internecie na stronach wydawców naszych płyt.

R: Jak wygląda Wasz koncert?

C: Nasz koncert trwa ok. 1h30min. Śpiewamy piosenki biesiadne, głównie autorskie utwory po śląsku ale też te, które na scenie śląskiej nas wyróżniają czyli utwory z jodłowaniem. Na koncertach śpiewamy zawsze NA ŻYWO! Jest to sprawa, o której głośno mówimy, bo nie sztuką jest nagrać utwór w studiu, a następnie puszczać go na koncertach i udawać, że się śpiewa. My lubimy mieć bezpośredni kontakt z publicznością i nie straszne nam są pomyłki i to, że czasem zdarza się zapomnieć tekstu – jesteśmy tylko ludźmi.

K: Na wszystkich koncertach występujemy w strojach stylizowanych na śląskie, bawarskie bądź po prostu takie, które wyróżniają nas z tłumu. W swojej garderobie mamy już sporą kolekcję różnych strojów, takich które same wymyśliłyśmy,a ja uszyłam ale też oryginalne stroje śląskie i bawarskie.

R: Dziękuję za poświęcony czas, jesteście naprawdę wyjątkowe, prawdziwe diamenty w dzisiejszych czasach tak unikatowe. Życzę wszystkiego dobrego…

C/K My również życzymy Ci wszelkiej pomyślności, a czytelnikom Naszego Miasta i wszystkim fanom spełnienia najskrytszych marzeń.

 

Rozmawiała

Anna Guzior-Rutyna

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3150903
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny