Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Kącik Swatki

Kącik Swatki

Tagi: Styczeń 2017,
Dodano: 19 stycznia 2017
Jestem Swatką… Łącze samotne serducha w Centrum Zapoznawczym Zolyty… Na podstawie zdobytego doświadczenia napisałam „Zolytowy Poradnik Randkowy”, a na blogu http://randkiswatki.blogspot.com dzielę się z czytelnikami moim postrzeganiem świata… Kącik Swatki powstał na potrzeby wszystkich samotnych czytelników Naszego Miasta, jak również dla tych z Was, których interesują relacje damsko-męskie, pomysły na chwile we dwoje, historie z życia wzięte… Gorąco zachęcam do zadawania pytań dotyczących artykułu, samotności, życia codziennego na skrzynkę e-mail: k.swatki@op.pl lub w formie tradycyjnego listu w siedzibie redakcji z dopiskiem „Kącik Swatki”. Z miłą chęcią odpowiem na nurtujące Was pytania. Spośród nadesłanych listów, co miesiąc wybiorę jeden i nagrodzę upominkiem. 
 
Anna Guzior-Rutyna
 
 
LIST DO SWATKI
 
Droga Swatko
Sama się sobie dziwię, że piszę do Swatki, ale co mi tam. Raz kozie śmierć. Nie szukam miłości, znalazłam ją siedem lat temu, a może ona znalazła mnie? Sama już tego nie wiem. Adama poznałam w pracy, właśnie zakończył się mój długoletni związek, byłam załamana, Adam małymi kroczkami przekonywał mnie do siebie.
Wspólna kawa, spacer, pomoc przy remoncie. Po dwóch latach zrozumiałam, że to ten jedyny, po trzech wzięliśmy ślub, a po czterech latach przyszedł na świat nasz syneczek, najukochańszy skarb na świecie. Od tej pory stał się dla mnie całym światem, tak mocno zajęłam się opieką nad dzieckiem, że nawet nie zauważyłam, że moje małżeństwo rozpada się. Mąż przeniósł się na kanapę w salonie, ja śpię z synkiem w naszym małżeńskim łóżku. Najgorsza jest samotność, niby jesteśmy razem, a ja czuję się tak jak byśmy żyli w dwóch innych światach.
Próbowałam rozmawiać z mężem, dlaczego jest taki milczący, taki nieobecny- powiedział, że sama jestem sobie winna, zarzuca mi, że trzęsę się jak kwoka nad jajem, nie chcę zostawić dziecka od opieką babci, nie dbam o siebie, stałam się kurą domową, nigdzie nie wychodzimy. Bardzo mnie zabolały te słowa, bo faktycznie Adam ma trochę racji, chciałam być najlepszą matką na świecie, idealną żoną, która zawsze ma wysprzątane mieszkanie, obiad podany na czas, zadbane dziecko. Proszę doradź mi, czy istnieje chociaż cień szansy dla mojego małżeństwa, bo bardzo kocham swojego męża.
Monika z Rybnika
 
 
Droga Moniko. 
To normalne, że po urodzeniu dziecka twoim celem stało się bycie najlepszą matką na świecie. Sama jestem matką i doskonale rozumiem twoje postępowanie. Dziewięć miesięcy ciąży, poród, jednak musisz zrozumieć, że matka to tylko jedna z twoich ról, przede wszystkim jesteś kobietą, która ma również prawo do miłości, własnych przyjemności, a twój mąż nie jest tylko ojcem, jest facetem, tęskniącym za dziewczyną którą poślubił. Jeśli chcesz uratować swoje małżeństwo to musisz zacząć od siebie. Kup sobie coś nowego, umaluj się, jeśli potrzebujesz odwiedź dietetyka, zacznij ćwiczyć. Wiem, że przy opiece nad dzieckiem trudno wygospodarować czas dla siebie, ale warto.
Zaproś męża na randkę (Z listu zrozumiałam, że babcia z chęcią zaopiekowałaby się wnukiem) do kina, na kabaret, do aqua parku, na tańce. Przypomnij sobie, co dawniej sprawiało wam największą frajdę. Istnieje tyko jedna zasada, nie możecie rozmawiać o dziecku, dzwonić co pięć minut do babci, ustalać listy zakupów. To jest randka, jest Monika i Adam. Czasem potrzeba trochę zdrowego egoizmu, by dbać o związek. Ja od lat praktykuję chodzenie na randki z własnym mężem, nie zawsze jednak mamy z kim zostawić dzieci wtedy urządzamy sobie randkę w domu, Ty też możesz. Dziecko kiedyś w końcu musi spać, a Wy możecie ten czas wykorzystać dla siebie.
Kolacja w blasku świec, wspólne gotowanie, noc filmowa, taneczna, planszówki, konsola lub wspólna kąpiel. Nic się też nie stanie jak od czasu do czasu twój dom nie przejdzie „testu białej rękawiczki”, obiad zjecie na mieście, a synek pobędzie trochę z babcią. Najważniejsze, że zyskacie cenne chwile tylko we dwoje, przypomnicie sobie za co tak naprawdę się kochacie. Głowa do góry, będzie dobrze. 
W nagrodę za twój list, mam dla Ciebie moją książkę „Zolytowy Poradnik Randkowy”. Znajdziesz w nim wiele pomysłów na randki z mężem. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
Anna Guzior-Rutyna

 

 

 

 

 

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3404742
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny