Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji niektórych usług oraz zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zaakceptuj pliki cookies na tej stronie
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto - Nasza Gmina - Nasz Powiat - Czerwionka-Leszczyny
Kontrast: Kontrast domyślny Kontrast czarno-biały Kontrast żółto-czarny Kontrast czarno-żółty
Czcionka:   Czcionka domyślna Czcionka średnia Czcionka duża
Nasze Miasto » Strona główna » Artykuły » Adhortacja Amoris Laetitia i warunki sakramentów w związkach niesakramentalnych

Adhortacja Amoris Laetitia i warunki sakramentów w związkach niesakramentalnych

Tagi: Kwiecień 2017,
Dodano: 4 kwietnia 2017

19 marca 2016 roku Papież Franciszek podpisał adhortację Amoris Laetitia (Radość Miłości). Adhortacja jest syntezą dwóch synodów dotyczących rodziny, które odbyły się w Rzymie w 2014 i 2015 roku. Synody wypracowały Relację Końcową dla Ojca Świętego z 24 października 2015 roku. Papież postanowił wziąć pod uwagę liczne propozycje kardynałów, biskupów i małżeństw z całego świata. Adhortacja składa się z 9 rozdziałów (325 punktów)
i została ogłoszona 8 kwietnia 2016 roku w Rzymie. Każdy z rozdziałów jest jednakowo istotny, lecz wiadomo, że w Roku Miłosierdzia Ojcu świętemu szczególnie zależało na Rozdziale VIII dotyczącymTowarzyszenia, rozpoznania i włączenia tego, co kruche. Pełny tekst Adhortacji jest ogólnie dostępny na katolickich stronach internetowych oraz na polskim rynku wydawniczym. Adhortacja została entuzjastycznie przyjęta przez wiernych, co znalazło potwierdzenie w podziękowaniach episkopatów złożonych na ręce Ojca świętego. Równolegle rozpoczęła się ożywiona polemika dotycząca VIII rozdziału adhortacji, w którym Ojciec święty określa warunki dopuszczenia do komunii św. osób, które z różnych przyczyn żyją
w małżeństwach niesakramentalnych (sytuacjach nieregularnych). Papież nie zmienia doktryny wiary, lecz proponuje większe zastosowanie miłosierdzia stanowiącego integralna część tej doktryny, które może w określonych sytuacjach wpłynąć na zmianę dyscypliny sakramentów. Ojciec święty przypomina, że Kościół jest szpitalem polowym w którym eucharystia nie jest nagrodą dla sprawiedliwych, lecz jest pokarmem dla słabych,
a konfesjonały to nie sale tortur, lecz miejsca miłosierdzia. Ponieważ sprawa dotyczy kwestii najważniejszych, autor artykułu chce (w tej jego części) ukazać tylko to przesłanie, które wynika wprost z treści VIII rozdziału Amoris Laetitia. Jeśli zaistnieje taka możliwość, to
w drugiej części autor zamierza przybliżyć stanowisko Papieża dotyczące nadmiernego rygoryzmu norm ogólnych oraz okoliczności związane z oficjalną prezentację adhortacji i kilka oficjalnych jej interpretacji oraz list Ojca świętego stanowiący odpowiedź na interpretację
z którą Papież się w pełni utożsamia. Wskazując na następujące, najważniejsze (zdaniem autora) treści dotyczące sytuacji nieregularnych zamieszczone w papieskiej adhortacji, zachęca się Czytelników, by zapoznali się z całym rozdziałem VIII, lub najlepiej z całą adhortacją.

 

W adhortacji Amoris Laetitia Ojciec święty podkreśla, że Kościół zawsze zwraca uwagę, iż każde zerwanie małżeństwa jest sprzeczne z wolą Boga, to ma również świadomość słabości wielu swoich dzieci. Kościół idąc za wzorem Jezusa z miłością traktuje wszystkich i musi bacznie i z troską towarzyszyć swoim dzieciom najsłabszym, naznaczonym miłością zranioną
i zagubioną, przywracając nadzieję i zaufanie.
Papież napomina: Nie zapominajmy, że często zadanie Kościoła jest podobne do szpitala polowego (VIII, 291). Przypomina, że dla skomplikowanych ludzkich sytuacji św. Jan Paweł II zaproponował „prawo stopniowości”, które dotyczy postępowania w warunkach, w których nie można z różnych przyczyn postępować w pełni zgodnie z obowiązującą normą(VIII, 295). Zwraca uwagę, że historia Kościoła zna dwie logiki postępowania: usuwanie na margines i włączanie. Kościół powinien iść zawsze drogą Jezusa, która jest naznaczona integracją i miłosierdziem. Nikogo nie wolno potępiać na wieczność i trzeba unikać osądów, które nie uwzględniają złożoności różnych sytuacji (VIII, 296). Ojciec święty pisze wprost: Chodzi o włączenie wszystkich. (…). Nikt nie może być potępiony na zawsze, bo to nie jest logika Ewangelii! Nie mam na myśli tylko rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, ale wszystkich niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują. W odniesieniu do różnych sytuacji zwanych „nieregularnymi”, Ojcowie synodalni osiągnęli ogólny konsensus, który popieram: „By podejść duszpastersko do osób, które zawarły małżeństwo cywilne, rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, lub które jedynie mieszkają razem, obowiązkiem Kościoła jest ukazanie im Bożej pedagogii łaski w ich życiu i dopomożenie im w osiągnięciu pełni planu Boga”, co jest zawsze możliwe z mocą Ducha Świętego (VIII, 297). Osoby rozwiedzione, żyjące w nowym związku, mogą na przykład znaleźć się w bardzo różnych sytuacjach, które nie powinny być skatalogowane lub zamknięte w zbyt surowych stwierdzeniach, nie pozostawiając miejsca dla odpowiedniego rozeznania osobistego
i duszpasterskiego
(VIII, 298). Papież wyraźnie rozróżnia – stopniuje możliwe sytuacje życiowe. Nie uogólnia ludzkich sytuacji i pokazuje, że czym innym jest życie całkowicie niezgodne z Ewangelią i normą Kościoła, a Czym innym jest drugi związek, który umocnił się
z czasem, z nowymi dziećmi, ze sprawdzoną wiernością, wielkodusznym poświęceniem, zaangażowaniem chrześcijańskim, świadomością nieprawidłowości swojej sytuacji i wielką trudnością, by cofnąć się wstecz bez poczucia w sumieniu, że popadłoby się w nowe winy.
Przed ogłoszeniem Amoris Laetitia Kościół również doceniał i dopuszczał takie sytuacje, lecz wymagana była opcja tzw. życia małżonków jak „brat i siostra”, czyli opcja wstrzemięźliwości. Odnosząc się do tej kwestii papież pisze: Kościół uznaje sytuacje „gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów – jak na przykład wychowanie dzieci – nie mogą uczynić zadość obowiązkowi rozstania się” (VIII, 298). Do powyższego fragmentu z punktu 298 Ojciec święty dodaje przypis nr 329 w którym czytamy słowa św. Jana Pawła II zamieszczone w adhortacji Familiaris consortio: W tych sytuacjach wielu, znając i przyjmując możliwość pozostawania
w związku “jak brat i siostra”, którą oferuje im Kościół, odkrywają, że jeśli brak pewnych wyrazów intymności “nierzadko wierność może być wystawiona na próbę, a dobro potomstwa zagrożone”.
Franciszek przypomina, że w wielu przypadkach ludzie podejmowali wielki wysiłek by ratować swoje małżeństwo, którego nie udało się jednak ocalić i np. dla zabezpieczenia wychowania dzieci zawarli nowy związek „często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne” (VIII, 298). Ojciec święty deklaruje, że przyjmuje stanowisko Synodu, który stwierdza: że „osoby ochrzczone, które się rozwiodły i zawarły ponowny związek cywilny, powinny być bardziej włączane we wspólnoty chrześcijańskie na różne możliwe sposoby, unikając wszelkich okazji do zgorszenia. (…). Są ochrzczeni, są braćmi i siostrami, Duch Święty rozlewa w nich dary i charyzmaty dla dobra wszystkich. Ich udział może wyrażać się w różnych posługach kościelnych: trzeba zatem rozeznać, które z różnych form wykluczenia obecnie praktykowanych w dziedzinie liturgicznej, duszpasterskiej, edukacyjnej oraz instytucjonalnej można przezwyciężyć” (VIII, 299). Ojciec święty zwraca uwagę, że adhortacja nie wprowadza żadnych norm i przepisów ponieważ w obliczu różnorodności ludzkich sytuacji nie sposób wygenerować normy ogólnej do wszystkich przypadków. Ponieważ każdy przypadek jest inny, Papież pisze: Możliwa jest tylko nowa zachęta do odpowiedzialnego rozeznania osobistego
i duszpasterskiego indywidualnych przypadków, które powinno uznać, że ponieważ „stopień odpowiedzialności nie jest równy w każdym przypadku”, to konsekwencje lub skutki danej normy niekoniecznie muszą być takie same
(VIII, 300). Do powyższego fragmentu z punktu 300 Ojciec święty dodaje przypis nr 336 w którym czytamy: Nawet, gdy chodzi o dyscyplinę sakramentalną, ponieważ po rozeznaniu można uznać, że w danej sytuacji nie ma poważnej winy. Papież wyraźnie dopuszcza więc zmianę w dotychczasowej praktyce sakramentalnej
– dopuszcza np. sakrament pokuty i komunię dla osoby żyjącej z związku niesakramentalnym, ponieważ
po rozeznaniu można uznać, że w danej sytuacji nie ma poważnej winy. Najlepiej gdy rozeznanie będzie prowadzone przez kapłanów, którzy powinni towarzyszyć w tej sprawie wiernym zgodnie z nauką Kościoła i wytycznymi biskupa. W tym procesie przydatne będzie dokonanie rachunku sumienia, przez chwile refleksji i skruchy pisze Papież i sam daje najlepsze wytyczne do rozeznania: Osoby rozwiedzione, które zawarły ponowny związek, powinny zadać sobie pytanie, w jaki sposób zachowywały się wobec swoich dzieci, gdy związek małżeński przeżywał kryzys; czy były próby pojednania; jak wygląda sytuacja opuszczonego małżonka; jakie konsekwencje ma nowa relacja dla pozostałej rodziny i wspólnoty wiernych; jaki przykład daje ona ludziom młodym, którzy przygotowują się do małżeństwa. Taka refleksja, zdaniem Papieża, umocni przekonanie o Bożym miłosierdziu (VIII, 300). Kościół od wieków przekonany o Bożym miłosierdziu rozwijał refleksję dotyczącą warunków łagodzących i w tym kontekście Ojciec święty pisze: Dlatego nie można już powiedzieć, że wszyscy, którzy są
w sytuacji tak zwanej „nieregularnej”, żyją w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawieni łaski uświęcającej
(VIII, 301), a jeśli jest łaska uświęcająca, to zachodzą wszystkie przesłanki do przyjmowania komunii świętej. Obiektywna sytuacja nie zawsze jest odbiciem ludzkiego sumienia, nie jest kalką sytuacji subiektywnej, więc Papież w następujących słowach formułuje jedno z najważniejszych zdań VIII rozdziału: Ze względu na uwarunkowania i czynniki łagodzące możliwe jest, że pośród pewnej obiektywnej sytuacji grzechu osoba, która nie jest subiektywnie winna albo nie jest w pełni winna, może żyć w łasce Bożej, może kochać, a także może wzrastać w życiu łaski i miłości, otrzymując w tym celu pomoc Kościoła (VIII, 305). Do powyższego fragmentu z punktu 305 Ojciec święty dodaje przypis nr 351 w którym czytamy: W pewnych przypadkach mogłaby to być również pomoc sakramentów. Dlatego „kapłanom przypominam, że konfesjonał nie powinien być salą tortur, ale miejscem miłosierdzia Pana” Zaznaczam również, że Eucharystia „nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz szlachetnym lekarstwem i pokarmem dla słabych”.

 

Adam Grzegorzyca


 

 

 

 

 

 

Start | Wiadomości | Wydania archiwalne | Galerie | Katalog firm | Redakcja | Reklama | Współpraca | Kontakt
Liczba odsłon portalu: 3353226
studiotomcom.pl - projektowanie portali i stron www
Portal „Nasze Miasto”
jest redagowany przez Grupa RES sp. z o.o. ul. 3 Maja 1A; 44-230 Czerwionka - Leszczyny